Aleksandra
Utracka-Skoczeń
Wierzę, że profesjonalna sztuka i autentyczna misja społeczna wyrastają z tego samego źródła: z potrzeby spotkania z drugim człowiekiem. Moja droga zawodowa i osobista to nieustanny dialog między światem muzyki a wyzwaniami, jakie stawia życie z niepełnosprawnością „na pokładzie”.
Artystka i Pedagog
Jestem absolwentką Wydziału Wokalno-Aktorskiego Uniwersytetu Muzycznego im. F. Chopina w Warszawie. Jako śpiewaczka operowa (mezzosopran) miałam zaszczyt występować na scenach Europy i Chin – od Teatru Wielkiego Opery Narodowej, przez Narodowe Forum Muzyki, aż po Konserwatoria w Pekinie i Wuhan. Mój głos można usłyszeć również w licznych produkcjach reklamowych radiowych i telewizyjnych.
Moja pasja artystyczna znajduje dopełnienie w pracy pedagogicznej. Jako trenerka emisji głosu mam przywilej pracować z czołowymi polskimi artystami (m.in. Bryska, Julia Wieniawa, Aleksandra Domańska), a moi najmłodsi podopieczni z sukcesami zdobywają laury w programach takich jak „The Voice Kids” czy „Szansa na sukces”. Jestem również autorką i scenarzystką bajek dla dzieci (m.in. cykl „Prot i Filip”), które z sukcesem goscily przez 6 lat w stałym repertuarze na deskach warszawskiego Teatru Kamienica.
Misja: Mama Tosi
Fundacja TuleTole to odpowiedź na 14-letnią podróż, w którą zabrała mnie moja najmłodsza córka, Tosia. Jej codzienna walka z dziecięcym porażeniem mózgowym, padaczką i autyzmem sprawiła, że stałam się nie tylko mamą, ale też – jak często mówię – samozwańczym fizjoterapeutą, dietetykiem i mówcą motywacyjnym.
To doświadczenie stało się impulsem do napisania książki „Tak Cię kocham! Niepełnosprawne dziecko to nie koniec świata”, objętej patronatem Fundacji Anny Dymnej „Mimo wszystko” oraz Fundacji Dzieciom „Zdążyć z Pomocą”.
Dlaczego założyłam Fundację?
TuleTole powstało z misji. Chcę wykorzystać swój warsztat artystyczny, pedagogiczny oraz wieloletnie doświadczenie rodzica dziecka z niepełnosprawnością sprzężoną, aby realnie wspierać innych. Moim celem jest budowanie świata, w którym dostęp do kultury i rzetelnej wiedzy terapeutycznej jest standardem, a nie przywilejem.
Prywatnie jestem żoną, mamą dwóch córek i opiekunką ukochanego psa. W fundacji łączę te wszystkie role, budując miejsce pełne profesjonalizmu, zrozumienia i – przede wszystkim – nadziei.