Uwielbiam kuchnię wegetariańską za to, że daje tak ogromne pole do popisu. Ja absolutnie uwielbiam spędzać czas przy garach. Relaksuje mnie to, a jednocześnie daje poczucie, że mam pełną kontrolę nad tym, co podaje do swojej rodzinie.
Często na moim stole goszczą potrawy łatwe do zrobienia. Takie, których przygotowanie nie zajmuje dużo czasu. Dzisiaj kotlety z kalafiora. Według mnie to znakomita alternatywa dla klasycznego obiadu. Z pureé z ziemniaków, buraczkami lub surówką z kiszonej kapusty, tworzą zestaw idealny.
Nawet dla dzieciaków, które mają problemy z gryzieniem sprawdzi się bardzo dobrze, bo bardzo łatwo można go ubić na papkę.
Musimy jednak pamiętać, że wszystko, co cenne w kalafiorach i brokułach zginie, jeśli będziemy je godzinami gotować. Stracimy witaminy i sulforafan, a minerały zostaną w wodzie, którą odlejemy.

Polecam gotowanie na parze lub inny sposób: podzielić kalafiora warzywo na różyczki. Namoczyć go na na kilka minut w zimnej wodzie, zakwaszonej sokiem z cytryny lub octem jabłkowym. Odsączone różyczki gotować ok. 4 minut we wrzątku z dodatkiem odrobiny soli i cukru.

 

Warzywa krzyżowe, w tym kalafior i brokuł, mają właściwości gazotwórcze. Warto zapewnić im odpowiednie towarzystwo. Kalafior i brokuł złagodzą swoje działanie, gdy podamy je z czosnkiem, koprem, natką pietruszki lub kminkiem.

Przepis

1 duży kalafior
5 ugotowanych na twardo jajek
1 surowe jajko
2 łyżki bułki tartej
2 łyżki mąki ziemniaczanej
pęczek natki pietruszki
sól, pieprz ziołowy, cebula suszona, 2 ząbki czosnku

Kalafiora gotujemy, ale nie do rozgotowania! Najlepiej podzielić go na małe różyczki oraz namoczyć na ok 10 minut w occie jabłkowym. Wtedy pozbędziemy się ewentualnych robaczków i zanieczyszczeń. Płuczemy kalafiora. w czystej wodzie i wrzucamy do osolonego wrzątku. Gotujemy 5 minut. Odsączamy i wrzucamy do szklanej miski, czekając aż wystygnie. Po wystygnięciu, dodajemy do niego 5 ugotowanych jajek i wszystko rozdrabniamy tłuczkiem do ziemniaków. Wtedy jest najlepsza konsystencja. Dodajemy pozostałe składniki, przyprawy i bardzo dokładnie mieszamy. Na samym końcu dodajemy pokrojoną natkę pietruszki oraz wyciśnięte ząbki czosnku. Układamy kotlety na blasze wyłożonej papierem i pieczemy przez 30 minut w 180 stopniach. Ja czasami włączam termoobieg, żeby się zarumieniły szybciej. Jednak ostrożnie, żeby ich nie przypalić!

Sposób podawania

Idealne do klasycznego obiadu z ziemniakami, burakami, ogórkiem kiszonym lub surówką z kiszonej kapusty

lub jako… burgery!
Podpiekamy bułkę w piekarniku i faszerujemy wszystkim, na co mamy ochotę 🙂

Wersja z sosem

A to wersja bez sosu, ale za to z podpieczonym serem żółtym. Niebo w gębie!

Przepis na prosty sos do burgerów :

kubeczek jogurtu greckiego, 3 wyciśnięte ząbki czosnku ( lub pomijamy ten etap), poszatkowany koperek, łyżeczka musztardy francuskiej lub sarepskiej. Można dodać odrobine soli.
Smacznego!