Jeżeli nie chcesz jeść batonika, czy buły, czekając pod salą rehabilitacyjną, po której i tak zaraz będziesz umierała z głodu, to mam dla Ciebie szybką i pożywną alternatywę. Sałatka rehabilitacyjna. Kto się domyśla skąd ta nazwa? 😉 Z ogromną ilością witaminy C ( natka pietruszki, papryka), zawartością witamin z grupy B: B1, (tiaminy), B2 (ryboflawiny) i B6 (pirydoksyny), żelaza, miedzi (kasza jaglana), cynku i kwasów Omega-3 (pestki dyni) oraz kwasu foliowego (czarna fasola).
To znakomita propozycja dla zmęczonych rodziców.
To jak? Kto się skusi? To kolejny z przepisów, który niemalże sam się robi.

Przepis
pół szklanki kaszy jaglanej
dwie łyżki ugotowanej czarnej fasoli ( może być z puszki)
pół czerwonej cebuli pokrojonej w kostkę
połowa czerwonej papryki
kilka pokrojonych pomidorów suszonych
uprażone pestki dyni
kilka kawałków sera feta lub koziego
natka pietruszki,szczypior, ząbek czosnku
oliwa z oliwek
sól, pieprz ziołowy wedle uznania

Mój przepis na gotowanie kaszy jaglanej jest trochę pracochłonny, ale dzięki temu kasza nie ma goryczki. Najpierw prażę kaszę na małym gazie w garnku bez wody. Kiedy poczuję lekko orzechowy zapach, zdejmuje garnek z gazu i zalewam kaszę wrzącą wodą. Odsączam na sitku i wrzucam do wrzącej wody. Na pół szklanki kaszy daję ok 2 szklanki wody. Ja kaszę solę po ugotowaniu. Gotuję na małym gazie. Po kilku minutach dodaję małą łyżkę masła. Warto sprawdzać czy kasza się nie rozgotowała. Do sałatki lepiej, żeby nie była pulpą.
Kiedy kasza ostygnie, łączymy ze sobą składniki i… cieszymy się pełnym brzuchem 🙂